eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjeplaca minimalna a budzet panstwaRe: placa minimalna a budzet panstwa
  • Data: 2007-09-15 18:21:00
    Temat: Re: placa minimalna a budzet panstwa
    Od: "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W wiadomości news:fcevve$6ee$1@news.onet.pl sz <s...@b...no> pisze:

    >>> twoj argument jest rownie dobry jak ten, ze czlowiek przychodzi na
    >>> koncert i domaga sie zeby natychmiast przestali grac bo on lubi cisze.
    >> Kompletne pudło. Na koncert przychodzi się słuchać dźwięków, do
    > o celowosci nie bylo mowy.
    A po cóż mówić o oczywistościach?
    Na koncert przychodzi się słuchać, do restauracji konsumować, do toalety...

    > mowilismy tylko o szkodliwosci. ktos przychodzi, nie ma ochoty sluchac,
    > zgodnie z argumentami ktore przytoczyles w sprawie palenia (miejsce
    > publiczne i szkodliwosc) jedna taka osoba wystarczy do odwolania koncertu.
    > ale niech ci bedzie celowosc.
    Nie "niech mi będzie" tylko nie opowiadaj, że cel przybycia do omawianych
    miejsc jest bez znaczenia. To prosta droga do pomylenia sali koncertowej z
    toaletą. ;)

    > zakladamy "restauracje dla palacych". przeznaczona jest ona dla osob
    > palacych i przychodzi sie do niej w celu jedzenia oraz palenia.
    W celu palenia idzie się do palarni. Do restauracji zaś w celu konsumpcji
    atykułów spożywczych.

    > niepalacy w takiej restauracji jest dokladnie tym samym co gosc z mojego
    > przykladu na koncercie.
    Myślę, że to nie o niego chodzi. Ustawodawca może po prostu wprowadzić
    regulacje co do palenia tytoniu dotyczące lokali gastronomicznych. Za
    uzasadnienie (niekonieczne zresztą) posłużą oficjalnie uznane badania i
    wystarczy.
    Regulacji dotyczących takich lokali jest i tak od groma, dorzucić do nich
    zakaz palenia to drobiazg. Nawet nie trzeba przewidywać/zezwalać na
    tworzenie osobnych sal dla palących, czy wydzielonych palarni.
    Mało to miejsc, jak już pisałem, gdzie i teraz obowiązuje zakaz palenia?
    A niezadowoleni - do Strasburga. ;)

    >> restauracji spożyć posiłek. Do żadnego z tych miejsc nie przychodzi sie
    >> wdychać papierosowego dymu.
    > niektorzy przychodza (ci dla ktorych obiad bez papieroska to obiad
    > niepelny). kwestia gustu.
    > a moze taki przyklad ci sie bardziej spodoba: restauracja w ktorej gosciom
    > dla lepszego trawienia przygrywa doskonala orkiestra jazzowa.
    > niestety te dzwieki moga nieprzyzwyczajonych doprowadzic do szalenstwa.
    > aresztowac?
    A pacjentowi w szpitalu zdenerwowanemu przed zabiegiem na który oczekuje w
    kilkuosobowej sali pomaga dla rozluźnienia parę machów.
    Pozwolić?

    >>> zapominasz ze restauracja jest czyjas wlasnoscia.
    >> Nie szkodzi. Twoje mieszkanie też jest twoją własnością. To nie znaczy,
    >> że możesz w nim robić wszystko co zechcesz.
    > no, zalezy to od prawa jakie obowiazuje, czyli patrz ponizej.
    Wszystko zależy od prawa jakie obowiązuje.

    >>>> A na przystanek musieli?
    >>> komunikacja miejska jako wlasnosc wspolna
    >> Jaka własność wspólna, co ty opowiadasz?
    > w tym kontekscie chodzilo mi tylko o rozroznienie miedzy wlasnosnoscia
    > konkretnych osob a wlasnoscia calej spolecznosci, nie wazne jak to jest
    > formalnie zorganizowane.
    Jak to nieważne (to słowo pisze sie razem)? Przecież zarówno sam tabor
    komunikacji miejskiej, jak i jego infrastruktura mogą spokojnie być
    własnością prywatną a nie żadną wspólną. I co z tego? Sądzisz, że właściciel
    może sobie z nią robić co chce?

    > przeciez dyskutujemy o tym jak moze byc albo jak powinno byc a ty
    > powolujesz sie na prawo. no super, ale hipotetycznie jeszcze tego prawa
    > nie ma i dopiero sie zastanawiamy!
    Ja się już zastanowiłem.
    W kwestii palenia powinno być tak, żeby niepalący nie był w żaden sposób
    narażony na bierne palenie. Natomiast palącym umożliwić oddawanie się
    nałogowi wmiejscach, w których niepalących na to nie narażą. Jeśli w
    konkretnej sytuacji/miejscu tak się nie da, albo zarządzający/właściciel
    miejsca nie uzna tego za stosowneto trudno, palący ma sie powstrzymać
    (przecież można) albo tam nie chodzić.
    Taki schemat pasuje zresztą do całej masy zachowań.

    --
    Jotte

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1