-
1. Data: 2005-06-06 09:45:33
Temat: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: "Maciek Sobczyk" <m_sobczyk@.spam-parampampam.op.pl>
Witam,
Ciekaw jestem co sądzicie o takiej sytuacji. Prezes dużego holdingu
zatrudnia dyrektorów podlegających mu spółek. Każdy z nich ma UWAGA
7-dniowy okres wypowiedzenia. Czy to jest normalne? Czy ktoś potrafi wskazać
logiczne wytłumaczenie takiego zapisu w umowie?
pozdr.
m.
-
2. Data: 2005-06-06 10:05:24
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: krzysztofsf <k...@p...gazeta.pl>
Dnia Mon, 06 Jun 2005 11:45:33 +0200, Maciek Sobczyk
<m_sobczyk@.spam-parampampam.op.pl> napisał:
> Witam,
>
> Ciekaw jestem co sądzicie o takiej sytuacji. Prezes dużego holdingu
> zatrudnia dyrektorów podlegających mu spółek. Każdy z nich ma UWAGA
> 7-dniowy okres wypowiedzenia. Czy to jest normalne? Czy ktoś potrafi
> wskazać
> logiczne wytłumaczenie takiego zapisu w umowie?
>
> pozdr.
> m.
>
W momencie otrzymania wypowiedzenia byly dyrektor nie ma zapewne juz
wejscia na teren firmy - jedynie po odbior rzeczy osobistych. Przy
dluzszych okresach wypowiedzenia w swoich kontraktach musieliby i tak miec
bez swiadczenia obowiazku pracy. Sadze, ze jest to uzupelnione o
odszkodowania dla zwalnianego, tak wiec nie oplaca im sie samym wypowiadac
umowy.
--
Używam programu pocztowego wbudowanego w Operę: http://www.opera.com/m2/
-
3. Data: 2005-06-06 10:17:39
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: Kaizen <x...@c...sz>
Pięknego dnia Mon, 6 Jun 2005 11:45:33 +0200, "Maciek Sobczyk"
<m_sobczyk@.spam-parampampam.op.pl> zakodował:
>Ciekaw jestem co sądzicie o takiej sytuacji. Prezes dużego holdingu
>zatrudnia dyrektorów podlegających mu spółek. Każdy z nich ma UWAGA
>7-dniowy okres wypowiedzenia. Czy to jest normalne? Czy ktoś potrafi wskazać
>logiczne wytłumaczenie takiego zapisu w umowie?
Jaka umowa?
Jeżeli ja bym był prezesem holdingu, to zwalniając człowieka na tak
wysokim stanowisku, jak dyrektor spółki dałbym mu tylko czas na
spakowanie rzeczy osobistych w obecności ochroniarza.
--
Pozdrawiam,
Kaizen x...@c...sz zanim zapytasz odwiedź www.google.com
GG 2122; ICQ#: 64457775 e-mail Rot13 coded
If you cannot make sth good, make it looking good. - Bill Gates
-
4. Data: 2005-06-06 14:51:31
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: "Wielki Kot" <w...@a...pl>
Użytkownik "Kaizen" <x...@c...sz> napisał w wiadomości
news:jj88a1panjfomdh8jis3k1lgdve39fb4a6@4ax.com...
> Jaka umowa?
> Jeżeli ja bym był prezesem holdingu, to zwalniając człowieka na tak
> wysokim stanowisku, jak dyrektor spółki dałbym mu tylko czas na
> spakowanie rzeczy osobistych w obecności ochroniarza.
>
Niezależnie jaka umowa i jakie stanowisko - to nie ma nic do rzeczy.
Kodeks Pracy jest aktem nadrzędnym nad Umową o pracę i zadaniem Kodeksu
Pracy jest przede wszystkim chronieniepraw pracowniczych (przynajmniej w
zakresie okresu wypowiedzenia).
Tak więc Umowa o prace może zawierać klauzulę o DŁUŻSZYM okresie
wypowiedzenia niż to jest zapisane w przepisach KP, jeżeli to wypowiedzenie
następuje przez pracodawcę (w przypadku wypowiedzenia przez pracownika,
pracownik w swoim oświadczeniu o wypowiedzeniu może wybrać okres
wypowiedzenia - kodeksowy albo umowny).
Nie nalezy tu mylić okresu wypowiedzenia z tzw. "Zwolnieniem z obowiązku
świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia" - co właśnie równa się okresowi
na "spakowanie manatków" i wyprowadzke za mury zakładu pracy, jednakże nie
zabiera to pracownikowi (nawet Dyrektorowi czy Prezesowi Holdingu)jego
uprawnień pracowniczych wynikających z KP odnosnie okresu wypowiedzenia.
Wyżej wymienione regulacje maja jednak zastosowanie tylkoi wyłącznie w
przypadku zawarcia z takim "Dyrektorem" czy "Prezesem" UMOWY o PRACĘ, w
dzisiejszych czasach jednakże w przypadku takich stanowisk, zamiast umowy o
pracę zawiera się bardzo często tzw. Kontrakt Menadżerski, który NIE JEST
umowa o pracę, lecz zwykła umową cywilnoprawną, wówczas przepisy Kodeksu
Pracy NIE MAJĄ ZASTOSOWANIA, pozostaja jedynie uregulowania "kontraktowe".
pzdr
-
5. Data: 2005-06-06 18:00:55
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: Kaizen <x...@c...sz>
Pięknego dnia Mon, 6 Jun 2005 16:51:31 +0200, "Wielki Kot"
<w...@a...pl> zakodował:
>Niezależnie jaka umowa i jakie stanowisko - to nie ma nic do rzeczy.
>
>Kodeks Pracy jest aktem nadrzędnym nad Umową o pracę i zadaniem Kodeksu
>Pracy jest przede wszystkim chronieniepraw pracowniczych (przynajmniej w
>zakresie okresu wypowiedzenia).
Skoro nieważne, jaka umowa - to dlaczego przyjmujesz że umowa o pracę?
Dlaczego przyjmujesz, że nie na krótki okres próbny?
>następuje przez pracodawcę (w przypadku wypowiedzenia przez pracownika,
>pracownik w swoim oświadczeniu o wypowiedzeniu może wybrać okres
>wypowiedzenia - kodeksowy albo umowny).
Nieprawda. Zapis w umowie od początku jest albo ważny, albo nie -
zależnie, co jest dla pracownika obiektywnie, w MOMENCIE ZAWIERANIA
umowy korzystniejsze.
--
Pozdrawiam,
Kaizen x...@c...sz zanim zapytasz odwiedź www.google.com
GG 2122; ICQ#: 64457775 e-mail Rot13 coded
If you cannot make sth good, make it looking good. - Bill Gates
-
6. Data: 2005-06-08 12:35:26
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: "Wielki Kot" <w...@a...pl>
Użytkownik "Kaizen" <x...@c...sz> napisał w wiadomości
news:bm39a1t1snboi79volebam1db1sc3320r6@4ax.com...
> Nieprawda. Zapis w umowie od początku jest albo ważny, albo nie -
> zależnie, co jest dla pracownika obiektywnie, w MOMENCIE ZAWIERANIA
> umowy korzystniejsze.
Tak o ile nie stoi to w sprzeczności z ustawą nadrzędną - czyli Kodeksem
Pracy, lub jeżeli nie chodzi o umowę o prace ty;lko inna forme zatrudnienia
(np. Kontrakt Menadżerski)
Tak więc NIE MOŻNA w umowie o pracę zawrzeć klauzuli o 7 dniowy okresie
wypowiedzenia, niezaleznie jakiego stanowiska ona dotyczy.
Natomiast można zawrzeć klauzulę o DŁUŻSZYM niz to przewiduje KP okresie
wypowiedzenia.
pzdr
-
7. Data: 2005-06-08 13:40:40
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: Kaizen <x...@c...sz>
Pięknego dnia Wed, 8 Jun 2005 14:35:26 +0200, "Wielki Kot"
<w...@a...pl> zakodował:
>> Nieprawda. Zapis w umowie od początku jest albo ważny, albo nie -
>> zależnie, co jest dla pracownika obiektywnie, w MOMENCIE ZAWIERANIA
>> umowy korzystniejsze.
>
>Tak o ile nie stoi to w sprzeczności z ustawą nadrzędną - czyli Kodeksem
>Pracy, lub jeżeli nie chodzi o umowę o prace ty;lko inna forme zatrudnienia
>(np. Kontrakt Menadżerski)
>
>Tak więc NIE MOŻNA w umowie o pracę zawrzeć klauzuli o 7 dniowy okresie
>wypowiedzenia, niezaleznie jakiego stanowiska ona dotyczy.
>Natomiast można zawrzeć klauzulę o DŁUŻSZYM niz to przewiduje KP okresie
>wypowiedzenia.
A jakaś podstawa prawna?
Bo w KP stoi, że postanowienia umowy nie mogą być gorsze dla
pracownika, niż postanowienia KP.
Teraz tylko kwestia sytuacji i dobrego uzasadnienia i w sądzie
udowadniasz, że zapis o krótszym okresie wypowiedzenia jest ważny.
--
Pozdrawiam,
Kaizen x...@c...sz zanim zapytasz odwiedź www.google.com
GG 2122; ICQ#: 64457775 e-mail Rot13 coded
If you cannot make sth good, make it looking good. - Bill Gates
-
8. Data: 2005-06-08 15:37:56
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: "Wielki Kot" <w...@a...pl>
Użytkownik "Kaizen" <x...@c...sz> napisał w wiadomości
news:d8tda1puelddrmfmtv77ch0g8e885ofvo3@4ax.com...
>
> A jakaś podstawa prawna?
> Bo w KP stoi, że postanowienia umowy nie mogą być gorsze dla
> pracownika, niż postanowienia KP.
> Teraz tylko kwestia sytuacji i dobrego uzasadnienia i w sądzie
> udowadniasz, że zapis o krótszym okresie wypowiedzenia jest ważny.
>
Podstawę prawną sam zacytowałeś, jest nią zapis w KP, że: "postanowienia
umowy nie mogą być gorsze dla
pracownika, niż postanowienia KP"
Jak już wcześniej pisałem KP jest aktem nadrzędnym nad umową o pracę.
Natomiast w przypadku skrócenia w umowie okresu wypowiedzenia, nawet gdy
jest podpisana przez obie strony zapewniam Cię, że Każdy Sąd Pracy uzna
racje pracownika, jeżeli tylko pracownik, który dostał takie "skrócone"
wypowiedzenie skieruje sprawę na droge postępowania sądowego z roszczeniem o
odszkodowanie z tytułu krótszego niz ustawowy okresu wypowiedzenia.
Oczywiście jeżeli pracownik, który dostał takie wypowiedzenie uzna, że jest
to dla niego korzystne: NIE SKIERUJE SPRAWY DO SĄDU.
Natomiast w przeciwnym przypadku i owszem.... i sprawę oczywiściewygra z
uwagi na "nadrzędność" zapisów KP nad zapisami Umowy o pracę.
Na tym własnie polega ten zapis chroniący pracownika o "postanowieniach
umowy, które nie moga być gorsze dla pracownika niz postanowienia KP". że to
PRACOWNIK DECYDUJE (oczywiście w przypadku wystapienia sytuacji
konfliktowej - np zaskoczenie go takim 7-dniowym wypowiedzeniem), czy jest
to dla niego korzystne czy nie jest.
Jeżeli nie jest KORZYSTNE to jak pisałem KIERUJE SPRAWĘ DO SĄDU i oczywiście
wygrywa na pierwszej rozprawie (uwierz mi takich rozpraw oraz orzeczeń SN
było ju.z co niemiara).
cytowanym zapisie kluczowe jest słowo PRACOWNIK, jako ten który decyduje czy
zapisy umowne są dlaniego korzystne czy tez nie, oznacza to, że gdy w Umowie
o Pracę zawartoby taką klauzulę o krótszym okresie wypowiedzenia i to
PRACOWNIK by złożył to wypowiedzenie (bo np. znalazłby lepszą pracę), to
niestety ale Pracodawca byłby wówczas zobligowany POSTANOWIENIAMI Umowy o
pracę, czyli musiałby uznac taki 7-dniowy okres wypowiedzenia, na ty to
własnie polega.
I zawsze i wszędzie w przypadku skierowania sprawy do sądu bierze się pod
uwage punkt widzenia pracownika czyli jego OŚWIADCZENIE, że dany zapis umowy
stoi w sprzeczności z kodeksem pracy i niestety (albo "stety" - dla
pracownika) sąd porównując zapisy umowne oraz zapisy KP, zawsze rozstrzyga
NA KORZYŚĆ PRACOWNIKA (o ile oczywiście pracownik zdecyduje się wystąpic na
drogę sądową uważając, że coś jest dlaniego mniej korzystne od tego co mu
gwarantuje kodeks pracy).
Natomiast jeżeliby z jakimkolwiek powództwem "o niezgodność zapisów umownych
z zapisami KP (np. gdyby w umowie figurowałby powiedzmy 12-miesięczny okres
wypowiedzenia) wystąpiłby PRACODAWA - a pracownik przed sądem OŚWIADCZYŁBY,
że takie postanowienia umowne są dla niego KORZYSTNE, wówczas oczywiście
Pracodawca sprawę przegrywa.
Oczywiście większość pracodawców zdaje sobie sprawę z takiego stanu rzeczy i
tylko "wyjątkowy nieudaczny Pracodawca" zapisuje w umowie 7-dniowy okres
wypowiedzenia, licząc na to że będzie mógł BEZKARNIE WYPOWIEDZIEĆ UMOWĘ Z
TAKIM TERMINEM WYPOWIEZENIA (oczywiście Pracownik BĘDZIE MÓGŁ to zrobić i
jeżeli to On złozy wypowiedzenie i napisze, że okres wypowiedzenia zgodnie z
umowa o prcę wynosi 7-dni BĘDZIE MIAŁ RACJĘ przed sądem).
I naprawdę nie potrzeba innej podstawy prawnej niz ten zapis KP w połączeniu
z OŚWIADCZENIEM Pracownika, że "to i tamto" jest dla niego niekorzystne i
niezgodne z zapisami KP - jezeli coś takiego nastąpi to ZAWSZE KP będzie
góra nad Umową.
pzdr.
Wk
-
9. Data: 2005-06-08 16:02:06
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: "Maciek Sobczyk" <m_sobczyk@.spam-parampampam.op.pl>
Użytkownik "Wielki Kot" <w...@a...pl> napisał w wiadomości
news:42a70fb1$0$2136$f69f905@mamut2.aster.pl...
[...]
Echhh, nie chciałem cytować nadmiernie intymnych szczegółów, ale widzę, że
dyskusja zbacza w pełen pragmatyzmu i dosyć grząski grunt przepisów.
Prezes tłumaczy swą decyzję w taki sposób, że taki zapis w umowie chroni
obie strony - i prezesa i dyrektora. Bo przecież jeśli nagle dyrektor
porzuci swoje stanowisko, to straty będą niepowetowane.
Otóż moim zdaniem nie. Istnieje opinia, że dobrze zarządzana organizacja
siłą rozpędu funkcjonuje bez zarzutu jeszcze spokojnie przez czas bezpieczny
do podjęcia zaradczych kroków.
Dla mnie taka postawa jest objawem skrajnego braku zaufania do ludzi
graniczącego wręcz z paranoją. A co Wy na to?
pozdrawiam
m.
-
10. Data: 2005-06-08 16:19:49
Temat: Re: Dyrektor - 7 dni wypowiedzenia
Od: "Immona" <c...@W...zpds.com.pl>
Użytkownik "Maciek Sobczyk" <m_sobczyk@.spam-parampampam.op.pl> napisał w
wiadomości news:d874j3$76p$1@inews.gazeta.pl...
> Otóż moim zdaniem nie. Istnieje opinia, że dobrze zarządzana organizacja
> siłą rozpędu funkcjonuje bez zarzutu jeszcze spokojnie przez czas
> bezpieczny
> do podjęcia zaradczych kroków.
Czas bezpieczny do podjecia zaradczych krokow rozni sie w zaleznosci od
branzy i choc sa branze, w ktorej regula, o ktorej mowisz sie sprawdza, to
sa takie, gdzie "srodki zaradcze" trzeba podjac szybko albo gdzie
poszukiwanie odpowiedniej osoby moze trwac pol roku.
Przyklad pierwszego - branze, w ktorych podtrzymywanie i prowadzenie
biezacej dzialalnosci jest silnie oparte na kontaktach danego dyrektora.
Dlugotrwale wspolprace w takich branzach jak organizacje pozarzadowe, szyte
na miare szkolenia, uslugi prawne itd. (generalnie te wymagajace zaufania)
czesto opieraja sie w duzym stopniu na komforcie klienta wywolanym charyzma,
osobowoscia itd. dyrektora i zaufaniem wobec niego osobiscie, a to z nim
miewaja kontakt kluczowi klienci/partnerzy, nie z handlowcami. Zastapienie
takiej osoby inna moze spowodowac, ze wytraceni z rytmu klienci zaczna
ogladac sobie oferty konkurencyjne, na ktore zupelnie nie zwracali uwagi
dotychczas, poniewaz wartosc dodana osobowosci dyrektora czynila te jedna
oferte bezkonkurencyjna lub ze ich zakres tolerancji podczas negocjacji sie
zmniejszy w sposob przynoszacy straty. Zreszta, to samo dotyczy handlowcow,
do ktorych kluczowi klienci sie przywiazali. W branzach, gdzie wspolpraca
opiera sie na tygodniowym czy roznie czestym rytmie spotkan, juz dyskomfort
kilku spotkan z rzedu moze miec zle skutki, a to dosc krotki czas.
I.