-
1. Data: 2006-01-04 11:13:49
Temat: praca w KFC
Od: "termIT" <m...@t...it>
Jak wygląda praca w KFC? Znalazłem ich ogłoszenie, szukają niby kasjerów
i osób do pracy w kuchni, czy przypadkiem nie zaczyna się tam kariery od
sprzątania kibli i mycia podłóg? w anonsie nie ma nic na temat osób
uczących się, czyli mam szanse nie będąc studentem? jakie są zarobki i
godziny pracy?
-
2. Data: 2006-01-04 11:32:33
Temat: Re: praca w KFC
Od: "Pietrek" <p...@w...pl>
Użytkownik "termIT":
> Jak wygląda praca w KFC? Znalazłem ich ogłoszenie, szukają niby kasjerów
> i osób do pracy w kuchni, czy przypadkiem nie zaczyna się tam kariery od
> sprzątania kibli i mycia podłóg? w anonsie nie ma nic na temat osób
> uczących się, czyli mam szanse nie będąc studentem? jakie są zarobki i
> godziny pracy?
A chciałbyś zacząć od razu od stanowiska menadżerskiego? Jakie masz
kwalifikacje w papierach i jakie doświadczenie zawodowe?
Idź do nich i powiedz, że nie będziesz jeździł na szmacie, bo masz większe
aspiracje. Na pewno zrobi to na nich wrażenie :)))
Bez obrazy ale w Polsce chroniczny przerost ambicji to norma. Ludziska nawet
po szkołach ale bez żadnej praktyki wyobrażają sobie od razu robotę w
eleganckich klimatyzowanych biurach z nogami na stole. Proponuję oglądać
mniej seriali.
Pietrek
-
3. Data: 2006-01-04 11:35:30
Temat: Re: praca w KFC
Od: "termIT" <m...@t...it>
Użytkownik "Pietrek" <p...@w...pl> napisał w wiadomości
news:dpgbqu$f12$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "termIT":
>
>> Jak wygląda praca w KFC? Znalazłem ich ogłoszenie, szukają niby
>> kasjerów
>> i osób do pracy w kuchni, czy przypadkiem nie zaczyna się tam kariery
>> od
>> sprzątania kibli i mycia podłóg? w anonsie nie ma nic na temat osób
>> uczących się, czyli mam szanse nie będąc studentem? jakie są zarobki
>> i
>> godziny pracy?
>
> A chciałbyś zacząć od razu od stanowiska menadżerskiego? Jakie masz
> kwalifikacje w papierach i jakie doświadczenie zawodowe?
> Idź do nich i powiedz, że nie będziesz jeździł na szmacie, bo masz
> większe
> aspiracje. Na pewno zrobi to na nich wrażenie :)))
>
> Bez obrazy ale w Polsce chroniczny przerost ambicji to norma. Ludziska
> nawet
> po szkołach ale bez żadnej praktyki wyobrażają sobie od razu robotę w
> eleganckich klimatyzowanych biurach z nogami na stole. Proponuję
> oglądać
> mniej seriali.
Twoja wiadomość nie wniosła nic do tego wątku. Może Ty lubisz sprzątać
sedesy za minimum krajowe, ale to nie znaczy, że inni też. Napisałem
wyraźnie praca na kasie i w kuchni, a nie żaden menedżer i tych
stanowisk dotyczyły moje pytania.
-
4. Data: 2006-01-04 11:58:15
Temat: Re: praca w KFC
Od: croppek1 <c...@g...pl>
termIT napisał(a):
> Użytkownik "Pietrek" <p...@w...pl> napisał w wiadomości
> news:dpgbqu$f12$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
>> Użytkownik "termIT":
>> Bez obrazy ale w Polsce chroniczny przerost ambicji to norma. Ludziska
>> nawet
>> po szkołach ale bez żadnej praktyki wyobrażają sobie od razu robotę w
>> eleganckich klimatyzowanych biurach z nogami na stole. Proponuję oglądać
>> mniej seriali.
>
>
> Twoja wiadomość nie wniosła nic do tego wątku. Może Ty lubisz sprzątać
> sedesy za minimum krajowe, ale to nie znaczy, że inni też. Napisałem
> wyraźnie praca na kasie i w kuchni, a nie żaden menedżer i tych
> stanowisk dotyczyły moje pytania.
Złoz podanie, jak Cie zaproszą na rozmowe to niech okresla co bedzie
nalezalo do Twoich obowiazkow, jak CI nie bedzie pasowalo to nie, a
przynajmniej bedziesz wiedzial co "tracisz" ;]
-
5. Data: 2006-01-04 12:01:45
Temat: Re: praca w KFC
Od: "Pietrek" <p...@w...pl>
Użytkownik "termIT" napisał:
> Twoja wiadomość nie wniosła nic do tego wątku. Może Ty lubisz sprzątać
> sedesy za minimum krajowe, ale to nie znaczy, że inni też. Napisałem
> wyraźnie praca na kasie i w kuchni, a nie żaden menedżer i tych
> stanowisk dotyczyły moje pytania.
To może inaczej. Jaka kwota Cię satysfakcjonuje, gdybyś miał sprzątać kible
i oblatywać podłogi w kuchni i na sali? Do tego nie potrzeba ani szkoły ani
rozumu a wprowadzenie do obowiązków to max 5 min.
Pytam, bo na początek raczej jako "świeży" (nie używam nigdy stwierdzenia
"młody") raczej masz duże szanse aby załapać się na takie właśnie zajęcia.
Pamiętaj, że żadna praca nie hańbi a jeśli nie chcesz pracować tu to zawsze
możesz sprzątać kible angielskie lub inne. Potem przyjedziesz z KUPĄ
funciaków i będziesz opowiadał, że byłeś "konserwatorem" w jednej z
tamtejszych firm.
Pietrek
-
6. Data: 2006-01-04 12:18:09
Temat: Re: praca w KFC
Od: "termIT" <m...@t...it>
Użytkownik "Pietrek" <p...@w...pl> napisał w wiadomości
news:dpgdjf$lo6$1@nemesis.news.tpi.pl...
> To może inaczej. Jaka kwota Cię satysfakcjonuje, gdybyś miał sprzątać
> kible
> i oblatywać podłogi w kuchni i na sali? Do tego nie potrzeba ani
> szkoły ani
> rozumu a wprowadzenie do obowiązków to max 5 min.
> Pytam, bo na początek raczej jako "świeży" (nie używam nigdy
> stwierdzenia
> "młody") raczej masz duże szanse aby załapać się na takie właśnie
> zajęcia.
> Pamiętaj, że żadna praca nie hańbi a jeśli nie chcesz pracować tu to
> zawsze
> możesz sprzątać kible angielskie lub inne. Potem przyjedziesz z KUPĄ
> funciaków i będziesz opowiadał, że byłeś "konserwatorem" w jednej z
> tamtejszych firm.
Nikt nie rozumie prostego tekstu napisanego językiem polskim?
Do cholery przecież jest napisane pracownik kuchni i obsługa kasy, a nie
pracownik porządkowy i klozetowy, więc o co chodzi?! ja próbuje się
upewnić czy nie jest tak jak w McDonaldzie gdzie szczebel "kariery"
właśnie tak wygląda, że zaczyna się ze szczotką klozetową w ręce i do
takiej pracy nie pójdę, bo już wolę być bezrobotnym niż dawać się
poniżać za groszowe stawki. Pracowałem już w sklepie komputerowym i
kładłem kable sieciowe w firmach, nie kończyłem zawodówki, więc kariera
pomywacza muszli sedesowych mnie nie interesuje, zrozumiałeś wreszcie?
Pytam jakie są zarobki w KFC, czy warto sobie parę groszy zarobić przed
wyjazdem do Anglii gdzie z kolei nie spodziewam się rewelacji, ponieważ
tam będę obcy i to nie mój kraj, ale w tym wątku jest o KFC w Polsce,
zrozumiano? Nie ma podanego telefonu do tego KFC, a nie chcę mi się tam
łazić nadaremno, od takich rzeczy jest internet by szulać informacji.
-
7. Data: 2006-01-04 12:48:01
Temat: Re: praca w KFC
Od: "Pietrek" <p...@w...pl>
Użytkownik "termIT" napisał w wiadomości:
> Do cholery przecież jest napisane pracownik kuchni i obsługa kasy, a nie
> pracownik porządkowy i klozetowy, więc o co chodzi?! ja próbuje się
> upewnić czy nie jest tak jak w McDonaldzie gdzie szczebel "kariery"
> właśnie tak wygląda, że zaczyna się ze szczotką klozetową w ręce i do
> takiej pracy nie pójdę, bo już wolę być bezrobotnym niż dawać się
> poniżać za groszowe stawki. Pracowałem już w sklepie komputerowym i
> kładłem kable sieciowe w firmach, nie kończyłem zawodówki, więc kariera
> pomywacza muszli sedesowych mnie nie interesuje, zrozumiałeś wreszcie?
> Pytam jakie są zarobki w KFC, czy warto sobie parę groszy zarobić przed
> wyjazdem do Anglii gdzie z kolei nie spodziewam się rewelacji, ponieważ
> tam będę obcy i to nie mój kraj, ale w tym wątku jest o KFC w Polsce,
> zrozumiano? Nie ma podanego telefonu do tego KFC, a nie chcę mi się tam
> łazić nadaremno, od takich rzeczy jest internet by szulać informacji.
Jeśli jesteś otwarty i masz niezbędne badania do pracy przy żywności to
chyba mógłbyś tam pracować.
Wszędzie "szczebel kariery" tak wygląda, że jedziesz od szmaty. Nie będę
pisał dlaczego, sam się domyśl. Jeśli wolisz natomiast być bezrobotnym to
Twój wybór i ja to szanuję. Wybiorą tych co się zgłoszą i tych co przyjmą
ICH warunki, proste!
Praca w sklepie komputerowym, kadzenie kabli, hmmm.... Jak długo i na jakie
kursy i szkolenia pracodawca Cię wysyłał? Przypuszczam, że żadne a skoro
tak, to zainteresowanie kompami i sieci telekomunikacyjne - informatyczne to
tylko hobby.
Nikt Ci nie zarzuca zawodówki a swoją drogą wstyd jaki? Myślisz, że lepiej
być bez zawodówki i bez żadnego zawodu?
Teraz pomywaczy nie ma. Nawet panie nie nazywają się "sprzątaczki" tylko
"panie sprzątające", tudzież konserwatorzy powierzchni poziomych;) Też
praca, mało rozwojowa ale praca. U mnie w pracy pani sprzątającej pierwszy
mówiłem dzień dobry i nic mi się nie stało, czasami porozmawiałem in wcale
to nie są żadne tumany, uwierz!
W polsce oficjalnie jest 3 mln bezrobotnych. Jak się mieszka u mamy to można
być sobie bez pracy do woli, mama jak ma gest to da na fajki ;)
Jeśli będziesz musiał utrzymać rodzinę, mieszkanie/dom, jakiś rower to
weżmiesz każdą pracę a i tak na to miejsce jest 100 chętnych.
Od tego jest w końcu internet i tam są oddziały KFC z adresem, nr faxu, na
tel. W 5 min można to wszystko znaleźć. Skoro Ci się nie chce to już trudno
:(
I wolno Ci, bo Polska to ponoć wolny kraj.....
Pietrek
-
8. Data: 2006-01-04 13:07:13
Temat: Re: praca w KFC
Od: "max-graf" <m...@f...pl>
Użytkownik "termIT" <m...@t...it> napisał w wiadomości
news:dpgeh7$pas$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Pietrek" <p...@w...pl> napisał w wiadomości
> news:dpgdjf$lo6$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > To może inaczej. Jaka kwota Cię satysfakcjonuje, gdybyś miał sprzątać
> > kible
> > i oblatywać podłogi w kuchni i na sali? Do tego nie potrzeba ani
> > szkoły ani
> > rozumu a wprowadzenie do obowiązków to max 5 min.
> > Pytam, bo na początek raczej jako "świeży" (nie używam nigdy
> > stwierdzenia
> > "młody") raczej masz duże szanse aby załapać się na takie właśnie
> > zajęcia.
> > Pamiętaj, że żadna praca nie hańbi a jeśli nie chcesz pracować tu to
> > zawsze
> > możesz sprzątać kible angielskie lub inne. Potem przyjedziesz z KUPĄ
> > funciaków i będziesz opowiadał, że byłeś "konserwatorem" w jednej z
> > tamtejszych firm.
>
> Nikt nie rozumie prostego tekstu napisanego językiem polskim?
> Do cholery przecież jest napisane pracownik kuchni i obsługa kasy, a nie
> pracownik porządkowy i klozetowy, więc o co chodzi?! ja próbuje się
> upewnić czy nie jest tak jak w McDonaldzie gdzie szczebel "kariery"
> właśnie tak wygląda, że zaczyna się ze szczotką klozetową w ręce i do
> takiej pracy nie pójdę, bo już wolę być bezrobotnym niż dawać się
> poniżać za groszowe stawki. Pracowałem już w sklepie komputerowym i
> kładłem kable sieciowe w firmach, nie kończyłem zawodówki, więc kariera
> pomywacza muszli sedesowych mnie nie interesuje, zrozumiałeś wreszcie?
> Pytam jakie są zarobki w KFC, czy warto sobie parę groszy zarobić przed
> wyjazdem do Anglii gdzie z kolei nie spodziewam się rewelacji, ponieważ
> tam będę obcy i to nie mój kraj, ale w tym wątku jest o KFC w Polsce,
> zrozumiano? Nie ma podanego telefonu do tego KFC, a nie chcę mi się tam
> łazić nadaremno, od takich rzeczy jest internet by szulać informacji.
>
EEEEE....kolego, jesli Ty masz takie podejscie do pracy to nie wroze nic
dobrego....."nie chce mi sie lazic nadaremno"....poza tym skad to sie wzielo
"czyszczenie kibli"? Wyraznie napisali "kasjer i osoba do kuchni", a
telefonicznie i tak Ci nic nie powiedza, zaprosza Cie na rozmowe i wtedy sie
dowiesz, jak Ci zaproponuja WC cleaning to im podziekujesz.
Powodzenia
-
9. Data: 2006-01-04 13:14:16
Temat: Re: praca w KFC
Od: "max-graf" <m...@f...pl>
Użytkownik "Pietrek" <p...@w...pl> napisał w wiadomości
news:dpgg8p$674$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "termIT" napisał w wiadomości:
>
> > Do cholery przecież jest napisane pracownik kuchni i obsługa kasy, a nie
> > pracownik porządkowy i klozetowy, więc o co chodzi?! ja próbuje się
> > upewnić czy nie jest tak jak w McDonaldzie gdzie szczebel "kariery"
> > właśnie tak wygląda, że zaczyna się ze szczotką klozetową w ręce i do
> > takiej pracy nie pójdę, bo już wolę być bezrobotnym niż dawać się
> > poniżać za groszowe stawki. Pracowałem już w sklepie komputerowym i
> > kładłem kable sieciowe w firmach, nie kończyłem zawodówki, więc kariera
> > pomywacza muszli sedesowych mnie nie interesuje, zrozumiałeś wreszcie?
> > Pytam jakie są zarobki w KFC, czy warto sobie parę groszy zarobić przed
> > wyjazdem do Anglii gdzie z kolei nie spodziewam się rewelacji, ponieważ
> > tam będę obcy i to nie mój kraj, ale w tym wątku jest o KFC w Polsce,
> > zrozumiano? Nie ma podanego telefonu do tego KFC, a nie chcę mi się tam
> > łazić nadaremno, od takich rzeczy jest internet by szulać informacji.
>
> Jeśli jesteś otwarty i masz niezbędne badania do pracy przy żywności to
> chyba mógłbyś tam pracować.
> Wszędzie "szczebel kariery" tak wygląda, że jedziesz od szmaty. Nie będę
> pisał dlaczego, sam się domyśl. Jeśli wolisz natomiast być bezrobotnym to
> Twój wybór i ja to szanuję. Wybiorą tych co się zgłoszą i tych co przyjmą
> ICH warunki, proste!
> Praca w sklepie komputerowym, kadzenie kabli, hmmm.... Jak długo i na
jakie
> kursy i szkolenia pracodawca Cię wysyłał? Przypuszczam, że żadne a skoro
> tak, to zainteresowanie kompami i sieci telekomunikacyjne - informatyczne
to
> tylko hobby.
> Nikt Ci nie zarzuca zawodówki a swoją drogą wstyd jaki? Myślisz, że lepiej
> być bez zawodówki i bez żadnego zawodu?
> Teraz pomywaczy nie ma. Nawet panie nie nazywają się "sprzątaczki" tylko
> "panie sprzątające", tudzież konserwatorzy powierzchni poziomych;) Też
> praca, mało rozwojowa ale praca. U mnie w pracy pani sprzątającej pierwszy
> mówiłem dzień dobry i nic mi się nie stało, czasami porozmawiałem in wcale
> to nie są żadne tumany, uwierz!
> W polsce oficjalnie jest 3 mln bezrobotnych. Jak się mieszka u mamy to
można
> być sobie bez pracy do woli, mama jak ma gest to da na fajki ;)
> Jeśli będziesz musiał utrzymać rodzinę, mieszkanie/dom, jakiś rower to
> weżmiesz każdą pracę a i tak na to miejsce jest 100 chętnych.
> Od tego jest w końcu internet i tam są oddziały KFC z adresem, nr faxu, na
> tel. W 5 min można to wszystko znaleźć. Skoro Ci się nie chce to już
trudno
> :(
> I wolno Ci, bo Polska to ponoć wolny kraj.....
>
> Pietrek
>
>
Po co Ty mu o tym piszesz...nie szkoda Ci klawiatury? :)
Pobedzie bez pracy jakis czas to za etat na stanowisku "konserwatora
powierzchni poziomych" bedzie po rekach calowal. :)
-
10. Data: 2006-01-04 13:44:54
Temat: Re: praca w KFC
Od: "termIT" <m...@t...it>
Użytkownik "max-graf" <m...@f...pl> napisał w wiadomości
news:43bbc777$0$17943$f69f905@mamut2.aster.pl...
> EEEEE....kolego, jesli Ty masz takie podejscie do pracy to nie wroze
> nic
> dobrego....."nie chce mi sie lazic nadaremno"....poza tym skad to sie
> wzielo
> "czyszczenie kibli"? Wyraznie napisali "kasjer i osoba do kuchni", a
> telefonicznie i tak Ci nic nie powiedza, zaprosza Cie na rozmowe i
> wtedy sie
> dowiesz, jak Ci zaproponuja WC cleaning to im podziekujesz.
Mało mnie obchodzą wasze mądre wywody, zadałem proste pytanie i liczę na
odpowiedź jakiegoś byłego/obecnego pracownika KFC, a Ty i Pietrek
bujajcie się. Nawiasem co robicie tutaj w godzinach pracy? wasze zajęcie
polega na pisaniu na grupy??