eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjeKolejni myśleli że za półdarmo można w Polsze ludzi zatrudniać... › Re: Kolejni myśleli że za półdarmo można w Polsze ludzi zatrudniać...
  • Data: 2006-09-21 12:07:40
    Temat: Re: Kolejni myśleli że za półdarmo można w Polsze ludzi zatrudniać...
    Od: "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W wiadomości news:slrneh4mle.9n.jakub@jakub.kofeina.net Jakub Lisowski
    <j...@S...kofeina.net> pisze:

    > A dokładnie t oco onych wkurza? To, że nie mają pracy, czy to, że inni
    > mają więcej kabony niz oni?
    > Osobiście stawiam na to drugie
    Ja myślę, że są i jedni i drudzy.

    >>>> oślepniesz lub zostaniesz sparaliżowany. A to się może stać
    >>>> każdego dnia.
    >>> Podobnie mogę zostać trafiony przez meteoryt albo w połowie
    >>> przetunelować przez chodnik.
    >> Na pewno podobnie?
    > No to podaj szanse, skoro wypowiadasz się tak autorytarnie?
    Nie twierdzę autorytarnie tylko pytam.
    Ale jak chcesz to sprawdź sobie i porównaj ilość ugodzonych meteorytem z
    ilością spraliżowanych.
    Ja pozostanę przy przypuszczeniach.

    > Ubezpieczony na życie jestem, nawet chyba podwójnie.
    > I państwo ma nic do tego, bo zrobiłem to prywatnie.
    Ty cały czas mówisz o sobie i tylko o sobie. To ma swoją nazwę.
    A pomyśl co było gdyby nieszczęście Cię spotkało zanim byś to uczynił, albo
    gdybyś zbyt mało zarabiał aby to uczynić, albo miał teraz 58 lat i nie
    bardzo by Cię chciano ubezpieczyć? Pomyśl czasem trochę dalej niż czubek
    własnego nosa.

    >> Niemniej - korzystałeś z podatków podatników przez kupę lat i co
    >> wziąłeś to twoje. Więc nie przesadzaj.
    > Przez kupę lat równocześnie moi rodzice byli podatnikami i płacili te
    > podatki. I mam dziwne wrażenie, że to się nie bilansuje, że jest
    > korzystne dla PRL a nie dla moich rodziców i dla mnie.
    Rodzice na Ciebie płacili i to jest wg Ciebie uzasadnienie?
    Hmm... tych co wcześnie stracili rodziców musisz za strasznych pasożytów
    uważać...

    >>> Masz jakieś typowo socjalistyczne myślenie
    >> Nie sądzę, ale zawsze to byłoby lepsze niż liberalne.
    > A to już twoje osobiste zdanie. Moje jest przeciwne.
    Wycofuję się z tego zdania, za szybko odpisałem przeczytawszy pobieżnie i
    walnąłem bzdurę.
    Prostuję: myślenie _socjaldemokratyczne_ i to nie przefiltrowane przez
    pryzmat peerelowskiej przeszłości Polski uważam za lepsze niż liberalne.

    > Nikt tak dobrze o mnie nie zadba, jak ja sam.
    Zapewne. Ale nie żyjesz na pustyni.

    >>> Ja bym chciał tylko, aby wszyscy płacili tyle samo proporcojnalnie
    >> Przecież tak jest.
    > Nie jest. Ci co zarabiająwięcej, nadgle zaczynają płacić więcej od tego
    > co zarobią.
    > Podatek liniowy to moje marzenie.
    Uważaj, marzenia czasem się spełniają. Teraz zapłacisz 19% do pewnej kwoty,
    30% od nadwyżki ponad 37.024 zł i 40% nadwyżki ponad 74.048 zł. Jak Ci się
    marzenie spełni i zapłacisz liniowo np. 35% od wszystkiego, to zaśpiewasz
    inaczej. Kto powiedział, że da Ci prezent w postaci niższego podatku?

    Ale jeśli marzenie nie chce się spełnić samo, to trzeba mu pomóc. Masz dwie
    drogi:
    - załóż partię, wygraj wybory, uchwal ustawę i już (to trochę długa i
    niepewna droga)
    - taki podatek jest w kilku krajach, najbliżej chyba w Estonii jeśli się nie
    mylę...

    >> Jak widzę z jakichś sobie wiadomych powodów uważasz się za
    >> inteligntniejszego i/lub bardziej fartownego od innych i nie chcesz
    >> być za to - jak to określasz - karany. Zróbmy więc na moment
    >> absurdalne założenie, że masz rację. Czy przyznasz zatem prawo tym,
    >> którzy są wg ciebie mniej Inteligentni i mniej fartowni do tego, aby
    >> oni także nie chcieli być za to karani?
    > W jaki sposób oni mają być karani?
    Przyznasz im to prawo, czy nie?

    > Ja chciałbym zdjęcia ze tych bardizej fartownych i inteligentnych
    > ciężarów nałożonych na nich w imię solidarności społecznej, poczynając
    > od progresywnej skali podatkowej. Tych z pierwszego progu nieszczególnie
    > chce dotykać, bo i po co?
    Słowem chcesz im dać prezent. Za darmo. Socjalizm?
    A co z prezentem dla tych z najniższej stawki? Oni nie mają prawa do
    prezentu?

    > Jeżeli uważasz
    Nie uważam.

    >>>>> Nie obchodzą mnie ci, co z tych podatków żyją.
    >> A obchodzili cię, jak chodziłeś do szkoły za kasę podatników?
    > Podatników w sensie moich rodziców? Nadal nie.
    Wątpię, czy przeciętnie zarabiajacyt rodzice przeciętnego obywatela z
    wyższym wykształceniem zarobili na wykształcenie dziecka, nie mówiąc o
    dzieciach. Ci obywatele wykształcili się "za państwowe" dlatego, ileś tam
    razy więcej obywateli zakończyło edukację na poziomie zawodowym albo
    średnim, poszło do pracy i płaciło podatki. Dlatego dla takich jak Ty czy ja
    starczyło "państwowej" kasy na wykształcenie. Nie liczyłem, ale tak mi się
    wydaje.

    >> Raz się doi, innym razem jest się dojonym. Takie życie.
    > A jakby było tak, że nie ma dojonych i dojących w imię sprawiedliwości?
    A jest tak gdzieś?

    --
    Pozdrawiam
    Jotte

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1