-
11. Data: 2005-04-01 21:03:23
Temat: Re: Prima Aprilis, czy im jedno zero zjadło ?
Od: Filip <m...@s...pl>
Wwa wrote:
>> Ktos sie na pewno znajdze, ale na 100% nie bedzie spelnial wymagan
>> przedstawionych w ofercie. Stawiam na kogos bez doswiadczenia, kogos
>> kto zatrudni sie tylko po to zeby zdobyc doswiadczenie, douczyc sie
>> paru rzeczy, i gora po roku odejsc do lepszej pracy.
>>
> Niestety kwota podana jako brutto to obecna minimalna płaca w Polsce....
> Niestety bardzo wielu ludzi chciałoby mieć takie pieniądze co miesiąc...
> ....................................................
....................
Ilu z nich spełnia choć część wymagań stawianych przez tego pracodawcę?
-
12. Data: 2005-04-03 08:44:02
Temat: Re: Prima Aprilis, czy im jedno zero zjadło ?
Od: " Marek" <m...@W...gazeta.pl>
jaQbek <j...@n...pl> napisał(a):
> http://www.praca.pl/article/local/1138375.html
>
> Spójrzcie na miejsce wykonywania pracy, jej formę i proponowane
> wynagrodzenie ...
>
Kwalifikacje są sprawą drugorzędną. Ważne jest to, ile pracodawca jest
gotów zapłacić za pracę stacjonarną. Outsorcing w informatyce jest coraz
bardziej powszechny. Podejżewam, że są juz mocno zaawansowane prace nad
sposobem na zdalną zmianę podzespołów komputera :)
Stanowisk za jedno zero więcej jest w skali kraju niewiele. Większość pracy
jest za takie lub podobne pieniądze jak w ogłoszeniu. Pomijając fakt,
że prawie każda szkoła średnia i wyższa wypuszcza co roku całą armię
potencjalnie bezrobotnych informatyków, to należy pamiętać, że ten rynek
pracy jest zepsuty przez tych, którzy jeszcze edukacji nie skończyli, a już
pracują często za pół darmo, lub wręcz za darmo - za potencjalny wpis do CV,
który i tak nie gwarantuje zatrudnienia w przyszłości. Teoretycznie mają
oczywiście prawo, ale za rok dwa skończą edukację i będą chcieli zarabiać,
a pracodawca zabije śmiechem mówiąc, że 1000 studentów i uczniów szkół
średnich już czeka w kolejce.
Wprawdzie jest juz pewien odpływ informatyków do starych
krajów UE, ale szkolnictwo polskie pracuje pełną parą, i jak na razie
jest wstanie zapełnić każdą lukę powstałą po wyjeździe jednego informatyka
ponad setką chętnych na miejsce po nim.
Są rejony kraju, gdzie nie tylko informatyka opiera się na studentach,
a prawie cały rynek pracy poszukuje prawie wyłącznie uczących się, emerytów
i rencistów. Nie wiem jak gdzie indziej, ale w Poznaniu szlagierem rynku
pracy są renciści z aktualnym orzeczeniem o niepełnosprawności,
poszukiwani na ochroniarzy - przecież byle dres przewróci takiego
ochroniarza samym spojżeniem.
To, że oferta dotyczy Warszawy też niewiele zmienia w sytuacji, gdy cały
Radom i pół Łodzi dojeżdżają co rano do Warszawy do pracy. No i pensje
w związku z tym zaczynają zjeżdżać.
Czytałem już nie raz, że warszawskie bezrobocie się powiększa, bo pracodawcy
wolą tańszego przyjezdnego lub dojeżdżającego.
Marek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
13. Data: 2005-04-04 18:19:53
Temat: Re: Prima Aprilis, czy im jedno zero zjadło ?
Od: Flyer <f...@p...gazeta.pl>
Marek; <d2oaci$64r$1@inews.gazeta.pl> :
> Są rejony kraju, gdzie nie tylko informatyka opiera się na studentach,
> a prawie cały rynek pracy poszukuje prawie wyłącznie uczących się, emerytów
> i rencistów. Nie wiem jak gdzie indziej, ale w Poznaniu szlagierem rynku
> pracy są renciści z aktualnym orzeczeniem o niepełnosprawności,
> poszukiwani na ochroniarzy - przecież byle dres przewróci takiego
> ochroniarza samym spojżeniem.
Spoko - w W-wie to samo.
Flyer
-
14. Data: 2005-04-04 23:57:12
Temat: Re: Prima Aprilis, czy im jedno zero zjadło ?
Od: Bremse <bremse{usun.to}@wp.pl>
>http://www.praca.pl/article/local/1138375.html
>
>Spójrzcie na miejsce wykonywania pracy, jej formę i proponowane
>wynagrodzenie ...
Może te 849 to dniówka, albo wynagrodzenie podali w funtach...
cypryjskich?
--
pozdrawiam
Bremse