eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

PracaGrupypl.praca.dyskusjeprzyszłośc etatuRe: przyszłośc etatu
  • Path: news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tp
    i.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
    From: "Immona" <c...@W...zpds.com.pl>
    Newsgroups: pl.praca.dyskusje
    Subject: Re: przyszłośc etatu
    Date: Sun, 10 Apr 2005 21:16:54 +0200
    Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
    Lines: 69
    Message-ID: <d3bubf$pdi$1@nemesis.news.tpi.pl>
    References: <d38445$eps$1@news.onet.pl> <d391mp$bgs$1@inews.gazeta.pl>
    <d39ap7$6u3$1@news.dialog.net.pl> <d39dh5$1ho$1@news.onet.pl>
    <d3bg2v$ohn$1@nemesis.news.tpi.pl> <d3bhi2$8jh$1@news.onet.pl>
    <d3bioj$tt8$1@news.dialog.net.pl> <d3bmho$51f$1@news.onet.pl>
    NNTP-Posting-Host: axj210.neoplus.adsl.tpnet.pl
    X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1113160880 26034 83.27.95.210 (10 Apr 2005 19:21:20 GMT)
    X-Complaints-To: u...@t...pl
    NNTP-Posting-Date: Sun, 10 Apr 2005 19:21:20 +0000 (UTC)
    X-Priority: 3
    X-MSMail-Priority: Normal
    X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180
    X-MIMEOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180
    X-RFC2646: Format=Flowed; Original
    Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.praca.dyskusje:146524
    [ ukryj nagłówki ]


    Użytkownik "vertret(at)op.pl" <vertret @ op.pl> napisał w wiadomości
    news:d3bmho$51f$1@news.onet.pl...

    >
    > Wśród członków mojej bliższej i dalszej rodziny i masy znajomych w Polsce
    > i
    > w Niemczech, sa ludzie na sztywnych etatach oraz tacy, którzy pracują w
    > swoich własnych mniejszych lub większych firmach lub mają wolny zawód i są
    > wynajmowani do różnych projektów.
    > Ci pierwsi mają umowy na czas nie określony, ustalone godziny pracy,
    > wiedza
    > w niedziele co beda robic przez cały tydzień.
    > Ci drudzy nie są codziennie niczego pewni poza tym, że mieliby co do
    > roboty
    > przez 24 godziny na dobe.
    >
    > I tak się dziwnie składa, że to ci pierwsi mają wiecznie pretensje do
    > świata
    > o wszystko a w niedziele pod wieczór biorą tabletki uspokajające.

    Tobie sie wetne, bo Jotte ma mnie w killfile'u i tak, a w sumie odnosze sie
    do tego, co on Ci na to odpowiedzial - nie dla niego, tylko dlatego, ze
    piszac na grupe dyskutuje sie i tak z cala grupa.

    Ty masz swoich znajomych i Jotte ma swoich znajomych i sa rozni. Mysle, ze
    kazdy ma w jakis sposob racje, bo istnieja dwa typy ludzi - mozna by ich
    nazwac rolnikami i wojownikami. Rolnik ceni male a pewne dochody i
    stabilnosc oraz wyrownany wysilek, wojownik ryzykuje, aktywnie sie pcha w
    niepewne rzeczy i ma duze ambicje, jest gotow na duze zrywy i pragnie w
    zyciu intensywnosci. To, kto kim jest, zalezy w najwiekszej mierze od
    wychowania i od tego, z jakimi ludzmi sie w zyciu stykal. Wyksztalcenie czy
    pochodzenie spoleczne nie maja tu nic do rzeczy, bo widzialam wszystkie
    kombinacje.
    "Rolnik" bedzie sie zle czul w warunkach wolnego zawodu, lapania zlecen
    itd. - jak Jan Kowalski ma problem z przychodzacymi do niego "rolnikami".
    Wojownik bedzie sfrustrowany na nieciekawym, stabilnym etacie i odzyje
    dopiero w wirze rynkowej walki.
    Kiedys gadalam z facetem, ktory zarabial na zycie inwestujac w gielde i
    fundusze dla swoich klientow. Portfel inwestycyjny ma pewnien wskaznik
    skonstruowany z oczekiwanego zysku i ryzyka. Wysokie ryzyko, wysoki mozliwy
    zysk, niskie ryzyko, nizszy zysk. Ten facet mi powiedzial, ze najwazniejsze
    jest rozpoznac styl klienta i dopasowac kombinacje bezpieczenstwa i ryzyka
    do jego charakteru - wtedy klient bedzie zadowolony prawie bez wzgledu na
    to, co sie bedzie dzialo na rynku, bo bedzie mial zaspokojona swoja
    psychiczna potrzebe. Ten facet wcale nie osiagal najwyzszych zyskow dla
    swoich klientow swoja obsluga, ale wiodlo mu sie bardzo dobrze, bo oni
    uwielbiali dobrze sie czuc majac dopasowane do swojego charakteru pakiety
    akcji.

    I jeszcze o szczurach, freelancerach i innych "wojownikach". To jest trudna
    sprawa, bo trzeba byc - wbrew pozorom - bardziej odpowiedzialnym i
    przewidujacym. W dobrych czasach odkladac kase na przezycie co najmniej pol
    roku bez kasy i nie ruszac jej na emocjonalne wydatki - bo zlecenia daja
    przychody nierowne, dopoki nie jest sie "gwiazda", a wybrednosc w wyborze
    pracy etatowej powoduje, ze trzeba sie liczyc z dlugim szukaniem
    odpowiedniego kontrahenta do takiej umowy - jesli sie chce byc samemu
    zadowolonym. Na rzeczy takie jak spotkania z przyjaciolmi czy wypady z
    rodzina jest mniej czasu, wiec sie wyzej ten czas i ceni i przez to czasem
    lepiej go organizuje, ale biada temu, kto tak nie zrobi, bo zostanie
    samotny, a wbrew pozorom wiekszosci "wojownikow" zle to znosi. "wojownik" w
    roli "rolnika" przezyje, "rolnik" wcisniety rynkowa koniecznoscia w role
    "wojownika" ma duze ryzyko spektakularnej kleski, ktora znacznie ciezej
    zniesie.

    I.



Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1