-
1. Data: 2003-07-01 07:44:12
Temat: znajomości a ogłoszenia
Od: "Rafal" <?@?.?>
Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem zupełnej zmiany w mojej karierze.
Obowiązki miałem do tej pory dość szerokie (robota typu "wszystko i nic"), a
zachciało mi się specjalizowac w konkretnej dziedzinie.
Ponieważ nie mam doświadczenia w owej dziedzinie (a jedynie "zacięcie")
postanowiłem uruchomić wszelkie znajomości, żeby przeskoczyć "paradoks
doświadczenia" (Nie mam doświadczenia, bo nie mam pracy. Nie mogę znaleźć
pracy, bo nie mam doświadczenia).
Przez pół roku szukałem pracy przez znajomości (jednocześnie pracując w
starym miejscu) i nic z tego nie wychodziło. Owszem - kilka propozycji było,
ale zawsze jakoś się rozmywały z różnych powodów.
W końcu odpowiedziałem na ogłoszenie (z Wyborczej) i dostałem pracę taką
jaką chciałem dostać i to bez znajomości. Na testach sprawdzano nie moje
doświadczenie (którego przecież nie mam), ale właśnie "zacięcie".
Rafał
PS: Mój post to tylko przykład dla tych, którzy twierdzą, że TYLKO po
znajomościach dostaną pracę.
PSS: nie uważam, że szukanie pracy po znajomości jest czymś złym. Wręcz
przeciwnie. Ale o tym już nie chcę pisać bo o zaletach szukania pracowników
po znajomości już wiele razy tu było.
-
2. Data: 2003-07-01 16:43:03
Temat: Re: znajomości a ogłoszenia
Od: "RobertS" <r...@o...pl>
Po prostu Fart, ale racja probowac trzeba
Ja nie mam znajomosci i zostaje mi sam Fart.
Jak Tobie sie udalo to moze mnie tez sie uda.
pozdr
Robs
Użytkownik "Rafal" <?@?.?> napisał w wiadomości
news:bdrdkm$4go$1@absinth.dialog.net.pl...
> Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem zupełnej zmiany w mojej karierze.
> Obowiązki miałem do tej pory dość szerokie (robota typu "wszystko i nic"),
a
> zachciało mi się specjalizowac w konkretnej dziedzinie.
> Ponieważ nie mam doświadczenia w owej dziedzinie (a jedynie "zacięcie")
> postanowiłem uruchomić wszelkie znajomości, żeby przeskoczyć "paradoks
> doświadczenia" (Nie mam doświadczenia, bo nie mam pracy. Nie mogę znaleźć
> pracy, bo nie mam doświadczenia).
> Przez pół roku szukałem pracy przez znajomości (jednocześnie pracując w
> starym miejscu) i nic z tego nie wychodziło. Owszem - kilka propozycji
było,
> ale zawsze jakoś się rozmywały z różnych powodów.
>
> W końcu odpowiedziałem na ogłoszenie (z Wyborczej) i dostałem pracę taką
> jaką chciałem dostać i to bez znajomości. Na testach sprawdzano nie moje
> doświadczenie (którego przecież nie mam), ale właśnie "zacięcie".
>
> Rafał
>
> PS: Mój post to tylko przykład dla tych, którzy twierdzą, że TYLKO po
> znajomościach dostaną pracę.
>
> PSS: nie uważam, że szukanie pracy po znajomości jest czymś złym. Wręcz
> przeciwnie. Ale o tym już nie chcę pisać bo o zaletach szukania
pracowników
> po znajomości już wiele razy tu było.
>
>
-
3. Data: 2003-07-01 21:12:20
Temat: Re: znajomości a ogłoszenia
Od: Doktor Burski <q...@b...cy[ROT13}>
01 lip 2003 na <pl.praca.dyskusje> po głębokich przemyśleniach,
"RobertS" <r...@o...pl> napisał(a):
>
>
Naucz się ciąć cytaty.
--
-_-_ Pozdrawiam _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-
--Doktor Burski---doktorburski[at]op[dot]pl---
---------www.robaczki3.republika.pl-----------
----------------------------------------------
-
4. Data: 2003-07-01 21:17:20
Temat: Re: znajomości a ogłoszenia
Od: "Iza" <RedXIII@[do wycięcia]wp.pl>
Widocznie słabe znajomości ;-))) Wiesz, jak się zna odpowiednich ludzi, to
nie ma problemu z zatrudnieniem.....
Ja też dość długo szukałam pracy w podobny sposób - m.in. po znajomościach.
Wydawało mi się, że znam takie osoby, że nie będzie z tym problemów
(zwłaszcza, że dużo mówiły na ten temat). Kompletnie nic z tego nie było
jednak, a jedyna rozmowa odbyła się przez telefon i trwała minutę. I w końcu
dostałam bardzo dobrą pracę - ale z ogłoszenia!
Iza
-
5. Data: 2003-07-09 17:18:03
Temat: Odp: znajomości a ogłoszenia
Od: "Andrzej Olszewski" <d...@w...pl>
Użytkownik Iza <RedXIII@[do wycięcia]wp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:bdsu00$bjo$...@a...news.tpi.pl...
> Widocznie słabe znajomości ;-))) Wiesz, jak się zna odpowiednich ludzi, to
> nie ma problemu z zatrudnieniem.....
> Ja też dość długo szukałam pracy w podobny sposób - m.in. po
znajomościach.
> Wydawało mi się, że znam takie osoby, że nie będzie z tym problemów
> (zwłaszcza, że dużo mówiły na ten temat). Kompletnie nic z tego nie było
> jednak, a jedyna rozmowa odbyła się przez telefon i trwała minutę. I w
końcu
> dostałam bardzo dobrą pracę - ale z ogłoszenia!
>
> Iza
>
>
To wez mnie tam wkrec po znajomosci ;)
Pozdr.
Andrzej.