-
11. Data: 2003-07-22 08:18:30
Temat: Re: Web developer in London
Od: "babla" <n...@s...pl>
> Dzieki za info. Jesli rzeczywiscie jest tak, jak mowisz, to mysle, ze
> trzeba sie zaczac czyms wyrozniac.
Wszytko pięknie, tylko brakuje u ciebie:
1. jak długo i na jakim poziomie znasz daną technologię (lata znajomości +
certyfikaty)
2. brak info n/t XML
3. brak info n/t Javy, J2EE etc.
--
pozdrawiam...
Andrzej Wąsik
-
12. Data: 2003-07-22 08:23:28
Temat: Re: Web developer in London
Od: "babla" <n...@s...pl>
> Sklep z pudełka? Nie wierzę. Nie ma to jak dedykowany sklep napisany
> specjalnie dla klienta i administrowany przez autora takiej aplikacji.
> Ci którzy próbują oszczędzać na kosztach, kupując sklep z pudełka
> przekonują się potem jaka to była pozorna oszczędność.
Mylisz się kolego. Sklepy pisane są już bardzo modułowo, a wdrazanie wygląda
następująco:
1. Opisujesz co sklep musi mieć
2. Kupujesz jądro + potrzebne moduły
3. Dopłacasz za ew. personalizację
... całoś trwa znacznie krócej (i taniej) niż "wyważanie otwartych drzwi".
--
pozdrawiam...
Andrzej Wąsik
-
13. Data: 2003-07-22 08:23:51
Temat: Re: Web developer in London
Od: web <w...@p...fm>
In article <u...@4...com>,
r...@y...iq.ANONIMY-TO-ZERA.pl says...
> >Nie chce oplacac
> >Funduszu Zdrowia, bo korzystam z uslug prywatnego centrum medycznego.
>
> Trochę zboczę z tematu, ale moge prosic szczegoly? Jeśli polecasz :)
Wykupilem sobie abonament w Medicoverze. Mam pelen pakiet uslug lacznie
z hospitalizacja w razie wypadku, a takze hospitalizacja planowa.
Niestety nie zwalnia mnie to z placenia na publiczna sluzbe zdrowia, z
ktorej uslug wcale nie korzystam.
> Piszesz ze jestes samoukiem, a z opisu projektow wynika, ze wykonales
> je samodzielnie (ewentualnie we wspolpracy z grafikiem itp.). Jak wiec
> poradzisz sobie w zespole projektowym, gdzie jest:
Jest to tylko czesc projektow. Ale pracuje w firmie, gdzie jest podzial
zadan. Poszczegolne moduly projektow sa wykonywane przez rozne osoby.
> - prowadzenie projektu wg jakiejs metodologii (niech bedzie prince2 czy
> 10step)
> - zarzadzanie jakoscia, testy
Nad tymi dwoma punktami bede sie musial zastanowic i zapoznac z tymi
metodolagiami. Jednak na wstepie nie licze, ze w UK dostane sie od razu
do wielkiej firmy, wielkiego zespolu, gdzie bede zarabial taka kase, ze
banknotami bede tapetowal z nudow mieszkanie :-)
Mam swiadomosc, ze bede musial zaczynac od pracy w jakies mniejszej
firmie i za nieco mniejsze pieniadze. Ale dzieki temu bede mogl sie
nieco wdrozyc i zdobywac juz wieksze doswiadczenie.
> - dokumentacja itp, itd. ?
Przy kazdym projekcie prowadze szczegolowa dokumentacje - czasem kod
zrodlowy przekazywany jest klientowi, a wiaze sie to z koniecznoscia
dokladnej dokumentacji.
> Nie wiem czy sie grupowicze ze mna zgodza, ale czas 'wolnych strzelcow'
> znajacych sie na wszystkim od ASP do Zend juz powoli mija - u nas - co
> oznacza ze w UK juz minal dawno.
Domyslam sie. Dlatego obecnie koncentruje sie na Perlu i PHP, gdyz sa to
technologie, ktore moga dzialac na roznych systemach operacyjnych.
Zauwazylem, ze codziennie pojawia sie w Londynie kilka ofert pracy dla
programistow w tych technologiach.
> Wynikają z tego dwa wnioski:
> - musisz umieć się w tym środowisku poruszać (zdobyć jakieś
> doświadczenie)
Wlasnie na tym mi teraz zalezy. Poszukuje w tej chwili mozliwosc zdalnej
wspolpracy z firmami w UK. Zawsze to bedzie juz jakies doswiadczenie
zwiazane z tym krajem.
> - musisz się wyspecjalizować. Sorry, ale rozśmiesza mnie tekst, że znasz
> się jednocześnie na MySQL, MSSQL, Oraclu, Accesie i Postgresie.
> No dobra, z każdą zdarzyło mi się w życiu połączyć (przez php lub jbdc)
> i zrobić jakieś zapytanie, ale w życiu nie napiszę, że znam się na
> wszystkich. Co np. znasz z Oracla? Podstawy, PL/SQL, Forms, Reports,
> administrację? To cała rzeka jest.
OK. Wiec zarzuce niektore sprawy, gdyz szkoda na to czasu. Mysle, ze
skoncentruje sie na MySQL i PostgreSQL, gdyz te wlasnie bazy danych
wykorzystuje sie najczesciej przy projektach pisanych w Perlu i PHP.
Oracle to temat zbyt obszerny, a SQL Server jest uzalezniony od
platformy.
> No chyba, ze jestes _genialny_ (pare takich osob w polskim internecie
> widzialem), znasz profesjonalnie wszystkie wymienione technologie, wiec
> powyzsze slowa Ciebie nie dotycza. No, ale przekonaj o tym pracodawce.
Genialny nie jestem. Mam swiadomosc, ze umiem juz sporo, ale jest
jeszcze duzo rzeczy, ktorych musze sie nauczyc. I robie to kazdego dnia.
> Jesli nie - przynajmniej okresl stopien znajomosci kazdej z technologii.
OK. Wiec podsumowujac:
- skupiam sie na Perlu, PHP jesli chodzi o technologie,
- skupiam sie na MySQL i PostgreSQL jesli chodzi o bazy danych.
Reszte zarzucam. A pozniej moge dokladnie uscislic, znajomoscia jakich
specyficznych zagadnien moge sie pochwalic.
Dzieki za pouczajacego posta :-)
-
14. Data: 2003-07-22 08:25:12
Temat: Re: Web developer in London
Od: web <w...@p...fm>
In article <bfhrvh$dpj$4@absolut.sgh.waw.pl>, d...@s...waw.pl says...
> > Male projekty sa coraz bardziej zautomatyzowane (mozna kupic 'sklep
> > internetowy' w pudelku i zainstalowac samemu, ewentualnie zrobi to
> > specjalista w pare godzin), a srednie i wieksze wymagaja juz wspolpracy
> > co najmniej paru osob.
>
> Sklep z pudełka? Nie wierzę. Nie ma to jak dedykowany sklep napisany
> specjalnie dla klienta i administrowany przez autora takiej aplikacji.
> Ci którzy próbują oszczędzać na kosztach, kupując sklep z pudełka
> przekonują się potem jaka to była pozorna oszczędność.
A pozniej zjawiaja sie tacy klienci, ktorzy prosza o jakies modyfikacje
w sklepie. Nie ma do tego zadnej dokumentacji, kod zrodlowy jest
napisany bylejak, a pozniej ktos robi wielkie oczy, gdy uslyszy wycene
modyfikacji :-)
-
15. Data: 2003-07-22 08:28:21
Temat: Re: Web developer in London
Od: "babla" <n...@s...pl>
> Nie wiem czy sie grupowicze ze mna zgodza, ale czas 'wolnych strzelcow'
> znajacych sie na wszystkim od ASP do Zend juz powoli mija - u nas - co
> oznacza ze w UK juz minal dawno.
Nie zgodzę się. W Polsce stanowisko "freelancer" przeżywa renesans i jeszcze
nam daleko do cywilizacji - nikt nie myśli o supporcie czy rozwijaniu
systemu w momencie zakupu.
Przyszłość widzę w małych spółkach/spółdzielniach programistów którzy
sprawnie realizują określone projekty - niskie koszty, duża samodzielność,
jakieś bezpieczeństwo.
--
pozdrawiam...
Andrzej Wąsik
-
16. Data: 2003-07-22 08:33:30
Temat: Re: Web developer in London
Od: web <w...@p...fm>
In article <bfi687$8oq$1@atlantis.news.tpi.pl>, m...@s...eisp.pl
says...
> Tak na marginesie ==> SanMarino (raj podatkowy) ==> może jednak tam? Tylko,
> że WŁOSKI....
Dobry pomysl :-) Ale wole kraje anglojezyczne :-) Wczesniej chcialem
wyjechac do USA, ale to sie wiaze z koniecznoscia wizy i pozwolenia na
prace. A w przypadku UK mozliwosc ominiecia tych formalnosci moze
pojawic sie juz za 10 miesiecy.
> Niejednokrotnie zamieszczając ogłoszenia na pl.praca.oferowana spotykałem
> się ciągle z tym samym efektem 'zmasowanego odzewu'. 100 odpowiedzi takich
> samych, tzn. identycznych z Twoimi kwalifikacjami. 10% jedynie przyznała się
> do faktycznych umiejętności, czyli oznaczając przy MySQL(5), a Oracle(3). A
> niejednoktornie przy JavaScript dzięki wielu dostępnych tutoriali/skryptom
> określali się na (5), a przyszło wykonać prostą aplikację i pojawiały się
> problemy. Podobnie jak Ty próbowałem jakiś czas temu dołączyć do team'u
> znanej firmy web'owej - efekt: ciężko przestawić się na tryb pracy
> wymieniony w poście Pana Roberta. Takie są fakty...
Rzeczywiscie. Zarzuce wiec niektore technologie, takie jak ASP oraz bazy
danych zwiazane z platforma Windows i Oracle'a. Skoncentruje sie
natomiast na Perlu i PHP. JavaScript oczywiscie bede poznawal dalej,
gdyz zawsze dodatkowe sprawdzanie danych po stronie klienta pomaga w
odciazeniu serwera. Natomiast VBScript zarzuce ze wzgledu na
uzaleznienie od Microsoftu.
> W Polsce wciąż Internet jest na takim, a nie innym poziomie. Niedługo się to
> zmieni, a zapotrzebowanie na takich jak Ty będzie stale rosło (a poza tym
> jest tyle możliwości rozwoju!!!), więc nie wiem czy jest sens wyjazdu do
> Anglii. Ale jeśli nic Cię TU nie trzyma granice już niedługo będą wolne...
Domyslam sie. Ale faktycznie - nic mnie tu nie trzyma :-) Nie mam
rodziny, wiec nie musze sie tym przejmowac, nie ma innych rzeczy, ktore
mnie tu trzymaja. Placone podatki sa coraz wyzsze, a poziom absurdu
przekracza czasem wszelkie granice :-) Dodatkowo odzywa sie do mnie
wojsko, a ja nie chcialbym teraz rzucac wszystkiego, aby pobiegac sobie
z karabinem, gdyz po roku czasu bylbym mocno zacofany...
W kazdym razie - dzieki za posta :-)
-
17. Data: 2003-07-22 09:26:43
Temat: Re: Web developer in London
Od: r...@r...pl
>> Troch? zbocz? z tematu, ale moge prosic szczegoly? Je?li polecasz :)
>
> Wykupilem sobie abonament w Medicoverze. Mam pelen pakiet uslug lacznie
> z hospitalizacja w razie wypadku, a takze hospitalizacja planowa.
> Niestety nie zwalnia mnie to z placenia na publiczna sluzbe zdrowia, z
> ktorej uslug wcale nie korzystam.
z uslug Medicovera tez pewnie co do zasady nie korzystasz - i na tym polega
zabawa ze sluzba zdrowia (prywatna jak i panstwowa).
Jesli moglbys nas oswiecic w nastepujacych kwestiach bylbym bardzo wdzieczny
(kiedys tu napsialem cos nieprawomyslnie o Medicoverze i ktos to przeczytal,
przeanalizowal i wyslal mi oferte [duza buzka dla Medicovera!], ale oferta
mnie nie przekonala [niestety] - moze teraz to sie zmienilo i pojde
do nich po jakas ladna (i kosmicznie droga) karte...):
-> czy karetka Medicovera pojedzie do Ciebie, jesli bedziesz mial
wypadek miedzy Suwalkami a Bialymstokiem (tam jest waska droga)?
czy wogule oddala sie dalej niz 50-60 km od jednego z KILKU duzych
miast gdzie sa centra?
-> czy jesli Twoj stan nie pozwoli wozic Cie daleko po kraju, to zalatwia
Ci _cokolwiek_ w Bialymstoku? Lublinie? Zakopanym? Rzeszowie?
-> ile kosztuje stomatolog autoryzowany u nich po uwzglendieniu znizek
dla posiadaczy karty - taniej pojsc do nieautoryzowanego bez znizki :->
a i on da znizke, jak zobaczy kilka zebow do wyleczenia...
-> ile dni w szpitalu Ci _realnie_ zapewnia? a kiedy zaczniesz doplacac?
oczywiscie co do zasady wiekszosc zabiegow/operacji wykonuje sie w kilka
dni (badania wstepne, rehanblitacja), ale czasem trzeba znacznie wiecej.
co do zasady to wiekszosc ludzi przez 50 lat zycia nie spedza w szpitalu
ani dnia...
-> co Ci zapewnia w razie HIVa, SARSa czy tp.?
czy beda Cie dozywotnio leczyc? czy wtedy przyjdziesz po marna, ale jednak
jakas, opieke do panstwowej sluzby zdrowia?
-> itd. itp.
Prywaciarze chetnie lapia mlodych, zdrowych i bogatych - i na takich maja
skalkulowana oferte. Tyle ze jak juz przestaniesz byc mlody silny i bogaty
(tak tak, wystarczy stracic prace, wystarczy stracic zdrowie -> zarobek
(freelancerzy) -> nie zaplacic abonamentu -> po ptokach) to maja Cie w nosie.
pozdrawiam
romekk
-
18. Data: 2003-07-22 10:00:08
Temat: Re: Web developer in London
Od: Robert Drozd <r...@y...iq.ANONIMY-TO-ZERA.pl>
Stało się to 22 Jul 2003 09:26:43 GMT, gdy r...@r...pl napisał:
>
>Jesli moglbys nas oswiecic w nastepujacych kwestiach bylbym bardzo wdzieczny
>(kiedys tu napsialem cos nieprawomyslnie o Medicoverze i ktos to przeczytal,
>przeanalizowal i wyslal mi oferte [duza buzka dla Medicovera!], ale oferta
>mnie nie przekonala [niestety] - moze teraz to sie zmienilo i pojde
>do nich po jakas ladna (i kosmicznie droga) karte...):
Chodzi o wypowiedz stad?
http://groups.google.com/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&o
e=UTF-8&selm=adiki2%24hb8%241%40okapi.ict.pwr.wroc.p
l
[...]
>
>Prywaciarze chetnie lapia mlodych, zdrowych i bogatych - i na takich maja
>skalkulowana oferte. Tyle ze jak juz przestaniesz byc mlody silny i bogaty
>(tak tak, wystarczy stracic prace, wystarczy stracic zdrowie -> zarobek
>(freelancerzy) -> nie zaplacic abonamentu -> po ptokach) to maja Cie w nosie.
Dzieki za tego maila, da mi sporo do myslenia (zastanawiam sie nad
uzupelnieniem przez medicover standardowej opieki przy DG). Rozumiem, że
dla państwowej służby zdrowia na razie sensownej alternatywy nie ma?
Może w takim przypadku lepiej dodatkowo wykupić dostęp do internisty i
specjalistów w którejś z lokalnych przychodni i nie bawic sie w zadne
medicovery?
Pisałeś o utracie zdrowia w przypadku freelancera. Wiem, że są
ubezpieczenia na wypadek utraty niezdolności do pracy. Czy ktoś z tego
korzysta i może napisać coś więcej?
pzdr
Robert
-
19. Data: 2003-07-22 10:43:27
Temat: Re: Web developer in London
Od: r...@r...pl
> Dzieki za tego maila, da mi sporo do myslenia (zastanawiam sie nad
> uzupelnieniem przez medicover standardowej opieki przy DG). Rozumiem, że
> dla państwowej służby zdrowia na razie sensownej alternatywy nie ma?
NIE WIEM jaka jest DZIS oferta Medicover - czy to rozwazajac ceny,
czy tez rozwazajac zakres uslug (realnie).
Przejzenie strony WWW nie napawa optymizmem - wciaz niewiele jest szpitali
wspolpracujacych, centra medyczne - tylko w kilku najwiekszych miastach
w tym ZADNEGO na wschod od Wisly. Wspolpracujace przychodznie/lekarze
- no niewiele [coz to jest 200 placowek w 160 miastach? z tego w polowie
miast pewnie pojedynczy lekarz/przychodnia]
Na pewno nie ma co sie za bardzo napalac - trzeba realnie pogadac
z handlowcem, poprosic o papiery, oferty i wszystko przeczytac,
przede wszystkim to, co sie bedzie podpisywac i bedzie obowiazywac
obie strony a nie ulotki reklamowe, ktore zawsze (i to naturalne)
przedstawiaja swiat nieco wypaczony.
Jak w kazdej umowie handlowej rozwazyc wszlekie za i przeciw.
Cene i to, co sie w zamian otrzymuje.
Na pewno sa ludzie, dla ktorych Medicover nie jest drogi i ktorym ich oferta
w 100% odpowiada - pytanie tylko takie, czy Ty czy ja nalezymy do tej grupy.
W wracajac na chwile do panstwowej sluzby zdrowia - jak sie rozwale
samochodem chocby pod samiutkim centrum jakiejs prywatnej sluzby zdrowia,
ktorej karte bede mial w portfelu (chocby i platynowa), to jesli bede
nieprzytomny, to policja wezwie do mnie pogotowie panstwowe.
jak zaslabne w domu i sasiad/gosc mnie zacznie ratowac, to tez nie bedzie
szukal w moim portfelu kart klienta prywatnych sluzb zdrowia.
Tak czy siak zycie ratowac nam bedzie z duzym prawdopodobienstwem
sluzba zdrowia panstwowa. Wiec nie ma co marudzic, tylko trzeba placic
na nich i tyle.
> Pisałeś o utracie zdrowia w przypadku freelancera. Wiem, że są
> ubezpieczenia na wypadek utraty niezdolności do pracy. Czy ktoś z tego
> korzysta i może napisać coś więcej?
Pisalem o tym w kontekscie takim, ze jesli jest freelancerem, to
podupadajac na zdrowiu tracisz dochody - tracisz mozliwosc placenia
abonamentu - i narzuca sie pytanie: i co dalej z prywatnym ubezpieczeniem?
Moze (to byloby logiczne, ale w ta watpie) w czasie trwania choroby nie trzeba
placic...
pozdrawiam
romekk
-
20. Data: 2003-07-22 11:13:28
Temat: Re: Web developer in London
Od: Dariusz Jaworski <d...@s...waw.pl>
babla <n...@s...pl> wrote:
> 2. Kupujesz jądro + potrzebne moduły
Stosując Twoje podejście i hasło z reklamy "po co przepłacać?"
polecam open source. http://www.oscommerce.com/ - i napisz
mi w czym to jest gorsze od tych zakupów o których mówisz?
Słucham.
--
FYI: "Ja jestem osłem i Ty jesteś osłem" -- Anthony de Mello
A tak poza tym to dziś jest mój 10368 dzień życia, sprawność
intelektualna 91.0%, psychiczna 97.5% a fizyczna -97.9% :-)
http://nerdquiz.sgh.waw.pl/ - polska wersja quizu dla nerdów