-
21. Data: 2009-06-23 23:24:43
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska>
W wiadomości news:h1q5i8$mao$1@inews.gazeta.pl Wojciech Kulesza
<w...@n...org> pisze:
> No i zaczęło się. Szukam pracownika, programisty. Dałem ogłoszenie, na
> które ludzie zaczęli odpowiadać i przysyłać CV. Dzwonimy, żeby się
> umówić na spotkanie, uzgadniamy terminy. Dzisiaj był jeden termin, o
> 10.30. Oczywiście gościa ani śladu. po 20 minutach dzwonimy do niego,
> czy mamy jeszcze czekać (wiadomo, pogoda fatalna, korki, różne takie),
> a on mówi, że jednak nie przyjdzie na rozmowę. Czy to jest poważne?
Nie, ale czemu się dziwić skoro pracodawcy ludzi takich gówniarskich
zachowań własnym przykładem nauczyli?
> Była taka strona, która opisywała fatalnych pracodawców, nie ma
> przypadkiem takiej, gdzie można opisywać nierzetelnych pracowników,
> którzy sobie jaja robią?
To nie pracownik tylko kandydat na pracownika.
Jeśli musisz, to sam załóż taką stronę ale polecam na jakimś egzotycznym
serwerze bo inaczej szybko za coś takiego bekniesz.
--
Jotte
-
22. Data: 2009-06-24 00:49:46
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: mihau <m...@g...com>
On Jun 24, 1:24 am, "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska> wrote:
> Nie, ale czemu się dziwić skoro pracodawcy ludzi takich gówniarskich
> zachowań własnym przykładem nauczyli?
Dodaj jeszcze, że każdy pracodawca to złodziej. I pijak.
--
mihau
-
23. Data: 2009-06-24 10:28:04
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: "Emka" <e...@o...eu>
Użytkownik "Reksio" <m...@p...onet.pl> napisał
>> A bywało u nas i tak, że kandydat (wydawałoby się normalny i na poziomie)
>> był już wybrany, wszystko było ustalone, miał przyjść do pracy
>> konkretnego dnia, ale nie dość, że nie przyszedł, to jeszcze nie
>> poinformował. A na telefon z pytaniem "Czy coś się stało?" odpowiedział
>> "Yyy, no bo ja w międzyczasie znalazłem inną pracę". No super, ale
>> wypadałoby chyba zadzwonić i poinformować. Niestety - koleś nie był w
>> stanie pojąć tak prostej zasady
> Gdyby zastrzegł sobie klauzulę typu: "zastrzegam sobie prawo odpowiedzi
> tylko na wybrane oferty", lub np. propozycje - tak jak to robią
> pracodawcy - było by to ze wszech miar słuszne.
Przecież mi nie chodziło o odpowiedź na ofertę czy propozycję, lecz o
przyjście do pracy.
Już po ustaleniu warunków i przyjęciu oferty.
E.
-
24. Data: 2009-06-24 15:27:54
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: "Reksio" <m...@p...onet.pl>
> Przecież mi nie chodziło o odpowiedź na ofertę czy propozycję, lecz o
> przyjście do pracy.
> Już po ustaleniu warunków i przyjęciu oferty.
Przecież mi nie chodziło o dosłowne podanie klauzuli, lecz zaznaczenie że
podobne klauzule ze strony pracodawcy też nie są do końca oki.
To była z mojej strony lekka ironia. Tyle że bez ;-)
Pozdrrr... Reksio
-
25. Data: 2009-07-14 16:40:38
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: "Prosiak w kalesonkach" <dziki_facet_22@w_p.pl>
Użytkownik "Wojciech Kulesza" <w...@n...org> napisał w wiadomości
news:h1q5i8$mao$1@inews.gazeta.pl...
> No i zaczęło się. Szukam pracownika, programisty. Dałem ogłoszenie, na
> które ludzie zaczęli odpowiadać i przysyłać CV. Dzwonimy, żeby się umówić
> na spotkanie, uzgadniamy terminy. Dzisiaj był jeden termin, o 10.30.
> Oczywiście gościa ani śladu. po 20 minutach dzwonimy do niego, czy mamy
> jeszcze czekać (wiadomo, pogoda fatalna, korki, różne takie), a on mówi,
> że jednak nie przyjdzie na rozmowę. Czy to jest poważne?
> Była taka strona, która opisywała fatalnych pracodawców, nie ma
> przypadkiem takiej, gdzie można opisywać nierzetelnych pracowników, którzy
> sobie jaja robią?
Nie zebym bronil, albo stawal po ktorejs ze stron, ale sam aktualnie szukam
pracy. Miejsce zatrudnienia nie jest dla mnie istotne, bo wszedzie mozna
wynajac mieszkanie/pokoj itd. Ale, wysylam np CV do Bialegostoku (mieszkam
na poludniu PL), a po kilku dniach w odpowiedzi, ze mam sie zglosic na
nastepny dzien o godz 9:30 u nich w biurze. Z checia bym nawet jechal, ale
wczesniej niektore sprawy mozna omowic telefonicznie - nawet na moj koszt
etc. Nieraz tez zdaza sie, ze firmy odpowiadaja po 1-2mies. Po co? Na co? Bo
wczesniej wlasnie trafiali na nieodpowiedzialnych kandydatow, ktorzy olali
ich propozycje?
Wniosek z tego taki, ze nawet nikt powaznie nie czyta tych CV, nie podchodzi
powaznie do kandydata, bo i po co? Pozniej wlasnie sa takie skutki.
Zleca sie "blondynkom" w HR szukanie pracownikow technicznych, ktore
zielonego pojecia nie maja o danym temacie i zamiast rekrutowac fachowcow
przez fachowcow, to robi sie jakies psychotesty, wypelnia stos bzdurnych
testow itd. I na koniec jest - odezwiemy sie do pana. Czeka czlowiek
tydzien, czeka dwa... To co ma robic? Szuka sobie dalej.
Masz pretensje, ze ktos nie przyszedl? Moze po prostu za dlugo musial
czekac? Moze rekrutacje powinniscie w inny sposob przeprowadzac, a moze
warunki finansowe oferowaliscie na poziomie akademickim? Czasami zamiast
miec pretensje do kandydatow, trzeba tez spojzec na siebie, zeby dostrzec
tez swoje bledy. Znam sie na programowaniu, aczkolwiek przerzucilem sie na
administracje. Pamietam, jak swego czasu mialem aplikowac na stanowisko
programisty w Delphi. Juz na starcie pisalem, ze w Delphi poprawialem sobie
komponenty do Buildera i ze moim jezykiem, ktory bardzo dobrze opanowalem,
to C i C++... "Niech Pan przyjedzie, zapewniamy, ze to banalne" Pojechalem,
dali zadanie wyciagnac z MS SQL poprzez jakis autorski komponent ADO dane z
bazy i zapisac na dysku w pliku. Koniecznie musial to byc ten ich komponent.
Na wykonanie zadania bylo 10min. Gratuluje idealnego podejscia do
kandydatow. Gdyby to jeszcze byla dowolna forma wyciagniecia tych danych,
przez dowolny komponent (np. standardowe), to inna sprawa.
Czesto wina rodzimych pracodawcow jest szukanie jak najtanszego pracownika.
Taki konkurs "kto zechce mniej" - drogi Panie: albo jakos, albo jakosc. Nikt
nie jest wrozka. Pozniej sie to wlasnie msci na nieodpowiedzialnych
kandydatach i pracownikach. Administrowanie sporymi zakladami nauczylo mnie
wlasnie jednego - praca moze nudna i bywaly dni ze nie zawsze bylo co robic,
ale odpowiedzialnosc spora i to pozniej ja odpowiadam glowa za to, czy cos
dziala czy nie. To ode mnie zalezy sprawne dzialanie zakladu.
Odpowiedzialnosc kosztuje, a tego niestety polscy pracodawcy jeszcze nie
dostrzegli. "Przeciez pan i tak sie bedzie nudzil, to za co panu tyle
pieniedzy?" - to jest typowe myslenie polskich pracodawcow :)
Podobnie w programowaniu - od kodera bedzie zalezalo, czy program bedzie
sprawnie dzialal, projet bedzie skonczony szybko, dzieki czemu podnosi sie
prestiz calej firmy, a to niestety tez kosztuje.
Pozdrawiam i mimo wszystko zycze pozyskania odpowiedzialnych ludzi do pracy
:)
--
SprzedamTo.pl
Piraty.pl - wszystko, czego potrzebujesz ! ! !
MojaJura.pl - moje miejsce na Ziemi
-
26. Data: 2009-07-14 18:20:02
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: Wojciech Bancer <p...@p...pl>
On 2009-07-14, Prosiak w kalesonkach <dziki_facet_22@w_p.pl> wrote:
[...]
> Nie zebym bronil, albo stawal po ktorejs ze stron, ale sam aktualnie szukam
> pracy. Miejsce zatrudnienia nie jest dla mnie istotne, bo wszedzie mozna
> wynajac mieszkanie/pokoj itd. Ale, wysylam np CV do Bialegostoku (mieszkam
> na poludniu PL), a po kilku dniach w odpowiedzi, ze mam sie zglosic na
> nastepny dzien o godz 9:30 u nich w biurze.
No ale w czym problem? Jak Ci termin nie pasuje, to się kontaktujesz
i prosisz o inny. Ja tak zawsze robiłem i nie miałem problemu.
--
Wojciech Bańcer
p...@p...pl
-
27. Data: 2009-07-14 20:56:16
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: "Baloo" <b...@o...eu>
Użytkownik "Prosiak w kalesonkach" <dziki_facet_22@w_p.pl> napisał w
wiadomości news:h3ickn$kc7
> Masz pretensje, ze ktos nie przyszedl? Moze po prostu za dlugo musial
> czekac? Moze rekrutacje powinniscie w inny sposob przeprowadzac, a moze
> warunki finansowe oferowaliscie na poziomie akademickim?
Przecież on się już umówił na to spotkanie i nie przyszedł nie uprzedzając.
Czyli wg Ciebie nagle mu się przed spotkaniem odwidziało? Wcześniej nie
mógł pomyśleć, że mu warunki nie pasują? A nawet jeśli odwidziało mu się
dzień wcześniej, to wypada zadzwonić i przeprosić.
-
28. Data: 2009-07-15 14:09:51
Temat: Re: Rekrutację czas zacząć
Od: "Prosiak w kalesonkach" <dziki_facet_22@w_p.pl>
Użytkownik "Wojciech Bancer" <p...@p...pl> napisał w wiadomości
news:slrnh5pj31.b4f.proteus@pl-test.org...
> On 2009-07-14, Prosiak w kalesonkach <dziki_facet_22@w_p.pl> wrote:
>
> [...]
>
>> Nie zebym bronil, albo stawal po ktorejs ze stron, ale sam aktualnie
>> szukam
>> pracy. Miejsce zatrudnienia nie jest dla mnie istotne, bo wszedzie mozna
>> wynajac mieszkanie/pokoj itd. Ale, wysylam np CV do Bialegostoku
>> (mieszkam
>> na poludniu PL), a po kilku dniach w odpowiedzi, ze mam sie zglosic na
>> nastepny dzien o godz 9:30 u nich w biurze.
>
> No ale w czym problem? Jak Ci termin nie pasuje, to się kontaktujesz
> i prosisz o inny. Ja tak zawsze robiłem i nie miałem problemu.
>
Tak, termin mi nie pasowal, totez poprosilem o inny, a w odpowiedzi dostalem
brak odpowiedzi :)
--
SprzedamTo.pl
Piraty.pl - wszystko, czego potrzebujesz ! ! !
MojaJura.pl - moje miejsce na Ziemi